Na narty w Bory Tucholskie!

100_3790

Aura robi nam coraz większe nadzieje na udane ferie. Za oknem widać oszronione drzewa, a na termometrze minus trzy stopnie. Mateusz już wczoraj chciał wyciągać narty, z trudem go powstrzymałam… Kiedy byliśmy w poniedziałek na basenie w Fojutowie, zagadnęliśmy pana a obsługi o stok. Mówił, że od środy mają zamiar już naśnieżać i być może na weekend ruszy. Dobrze by było, bo przynajmniej dzieciaki będą miały jakieś ferie.

100_3792100_3791

Do nas goście zapowiadają się na początek lutego, ale mamy jeszcze sporo wolnych terminów. Chciałabym przypomnieć, że z Dąbek do zajazdu w Fojutowie mamy tylko 7 km. Cóż, trzymamy kciuki za tę naszą zimę…

100_3789

Zdjęcia, które dalej zamieszczam, są oczywiście z poprzednich zim, ale czyż nie przyjemnie na nie popatrzeć? Mam nadzieję, że zrobię nowe, jak tylko się wybierzemy na narty.

100_1251100_1242

Ja niestety na nartach nie jeżdżę. Nigdy się nie nauczyłam, nigdy nawet nie miałam ich na nogach. Jakoś mnie do tego nie ciągnie. Jako dziecko śmigałam za to na łyżwach. Ale łyżew też nie miałam na nogach z dwadzieścia lat. Ciekawe, czy jeszcze bym potrafiła. Niektórzy mówią, że to jest jak jazda na rowerze, że tego się nie zapomina. No… nie byłabym taka przekonana… Ale zobaczymy, może spróbuję?

100_1250100_1257

Obiecałam, że napiszę coś o tym wyrzuconym kotku, który się do nas przybłąkał w zeszłym miesiącu. Otóż koteczek znalazł dom. Tak się złożyło, że kotek naszej przyjaciółki Joli stracił wzrok i postanowiła przygarnąć drugiego, żeby łapał myszy. To jej kiciuś ma śliczne dwubarwne oczka, ale niestety, niewidome. Jest w domu już tylko ozdobą. A nasz rudzielec, po wielu staraniach mojej siostry, już zupełnie wyzdrowiał. A jakie wesołe i przymilne to kocisko! U Joli będzie miał dobrze, bo ona dba o zwierzęta. I na pewno ten mały smyk odwdzięczy się swoim gospodarzom.

Kotek Joli ( zdjęcie sprzed dwóch lat

Kotek Joli ( zdjęcie sprzed dwóch lat)

Wczoraj w przychodni spotkałam starszą panią, która opowiadała mi, że zawsze na osiedlu dokarmia koty. Ma też koteczkę- przybłędę, która okazała się wielką pociechą po śmierci męża. Tak sobie pomyślałam, że ludzie samotni powinni zaprzyjaźnić się chociażby z takim zwierzątkiem. To na pewno wyciszy tę ich samotność…

100_1240100_1270

, , ,

No comments yet.

Dodaj komentarz