Mikoryza

mikoryza

Mikoryza spowodowała, że ten grzyb urósł.

Wczoraj i dziś znów zbiór grzybów mieliśmy udany. Oczywiście nie są to jeszcze ilości, które zadowoliłyby wytrawnego grzybiarza, ale zawsze jednak to już coś. W tej chwili mamy taki mały wysyp borowika. Mały, bo wciąż jest za mało deszczu. Wczoraj padało raz, ale jak na potrzeby tej naszej spragnionej ziemi, było to tyle, co kot napłakał… Jak na tak suchą ziemię to i tak mieliśmy ładny zbiór. Na szczęście grzybnia wielu leśnych grzybów tkwi głęboko w korzeniach drzew i w sprzyjających warunkach wydaje owocniki. Taka zależność nazywa się mikoryzą.

mikoryza

Nasz dzisiejszy zbiór.

Jeszcze kilka lat temu zupełnie nie znałam tego terminu. Dlatego też nie wiedziałam właściwie, skąd się biorą grzyby w lesie. Mikoryza to nic innego jak pewnego rodzaju symbioza grzybów z drzewami. Jak wiadomo bowiem, grzyby nie są roślinami i nie zachodzi w nich proces fotosyntezy, nie mogą więc wytwarzać pewnych związków organicznych. Umiejscawiając się w korzeniach drzew, pobierają od nich te związki, które drzewa wytworzyły. Z kolei drzewa nie mają nic przeciwko takim gościom, ponieważ grzyby zaopatrują drzewa w związki mineralne: fosfor i azot oraz różne mikroelementy. Grzyby wytwarzają także hormony roślinne, które wnikają w drzewa i regulują jego wzrost oraz rozwój. Ale to nie wszystko! Grzyby chronią również swojego żywiciela przed różnymi chorobami, wytwarzając coś w rodzaju antybiotyków.

mikoryza

Ale jak to się stało, że te kanie urosły pod płotem? Cóż, korzenie drzew sięgają daleko…

Cudowne zjawiska zachodzą wokół nas,  i to tak blisko! A zatem grzyby nie mogą żyć bez lasu a las bez grzybów. I tak, maślak potrzebuje sosny a koźlak brzozy, borowik sosny, buku, dębu czy grabu, z kolei rydz świerka lub sosny. Zresztą grzybnia opanowuje także nasiona niektórych roślin jak storczyki oraz wrzos.

mikoryza

Dobrze, że zmieściła się na patelni…

Skąd to wszystko wiem? Wstyd się przyznać, ale dowiedziałam się tego z podręcznika do piątej klasy szkoły podstawowej. Kilka lat temu pomagając Mateuszowi w lekcjach, trafiłam na ten termin. Nigdy przedtem nie interesowałam się biologią. Cóż- lepiej późno niż wcale…

, , , , , ,

No comments yet.

Dodaj komentarz