Las wita was!

Las wita was

Las wita was

Jechaliśmy dziś drogą na Brusy i nie uwierzycie! Mnóstwo grzybów. Na jednym podwórku w miejscowości Malachin, zaledwie 3 km od Czerska, młoda kobieta obierała koźlaki. A miała tego 4 wiadra! No tak, ale tutaj popadało i to solidnie więc grzyby są. I to najróżniejsze: koźlaki, miodówki trochę borowików. Tylko u nas cienko. Wypada nam teraz tylko cieszyć się piękną pogodą. Bo naprawdę jest ciepło, słonecznie- prawdziwe lato. Prognozy na przyszły tydzień są obiecujące. Może popadać. Ale to są prognozy dla gminy Czersk. Taki Malachin też leży na terenie gminy, więc pewnie znowu tam będzie padać, a w Dąbkach nie. Oj, to by było nieciekawie.

las wita was

Ale takie widoki, to coś ekscytującego…

Nie ma co narzekać, w końcu codziennie mamy jakiś tam zbiór grzybów. Zważyłam nasze suszone borowiki, jest tego 400 gram. Niewiele, ale to już zawsze coś… Martwię się tylko o naszych gości. W końcu oni przyjeżdżają tutaj na grzyby. Na przykład Janka jest u nas co roku na trzy tygodnie. Tutaj najlepiej wypoczywa. Przykro by było, gdyby wyjechała prawie z niczym.

las wita was

I tak jest codziennie…

Janka zawsze przyjeżdża ze zwoją Zuzią- kotką, którą dostała od Eli. Kicia jest piękna- duża, puszysta i bardzo zadbana. To zresztą nie pierwszy kot, który spodobał się gościom i wyemigrował z Dąbek.

 

, , , , ,

No comments yet.

Dodaj komentarz