Czekolada

Jak to właściwie jest z tą czekoladą? Jedni mówią żeby jej nie jeść, inni z kolei wręcz przeciwnie. Ja nie jestem szczególną miłośniczką czekolady, z gotowych wyrobów zawsze wolałam ciasteczka, z kolei Leszek uwielbia gorzką czekoladę. I chyba jego wybór jest najlepszy. O ile o ciasteczkach nie ma sprzecznych opinii (wszyscy wiedzą, że zdrowe nie są) to gorzka czekolada coraz częściej zyskuje pozytywne opinie dietetyków. Od słodyczy odzwyczaić się tak zupełnie nie jest łatwo, więc może warto zmienić nawyki?

Może powiecie, że jestem niekonsekwentna, bo z jednej strony piszę o brzozowym cukrze a z drugiej wyjeżdżam z tą czekoladą. Ale to co o niej czytam, zaskakuje mnie zupełnie.

Na przykład to, że czekolada ma bardzo dużo magnezu- w 100-gramowej tabliczce jest go aż ponad 200 mg, potasu ma też dużo, bo ponad 700 mg czyli przebija pomidory. Zawiera też błonnik, fosfor i cynk. Ma też niestety dużo kalorii, co dla wielu jest barierą nie do przejścia ale co ciekawe, ma niski indeks glikemiczny a to oznacza, że stężenie glukozy we krwi rośnie wolno a nie gwałtownie, jak po zjedzeniu innych słodyczy zawierających cukier. Zawiera też niewiele cholesterolu (2 mg) za to dużo kwasów omega6 bo aż 1200 mg. Oczywiście cały czas mówimy o gorzkiej czekoladzie.

Podobno jedzenie czekolady nie uzależnia, chociaż niektórzy mają inne zdanie. Ja kiedyś przepadałam za czekoladą, a teraz to jakoś tak mniej. Może dlatego, że kiedyś była inna czekolada. Ktoś, kto urodził się przed rokiem osiemdziesiątym ubiegłego wieku pewnie wie, co mam na myśli. Już sam zapach tamtej czekolady zniewalał. Teraz też zdarza się dostać w handlu czekoladę podobną w smaku do tamtej, ale tamta czekolada miała też inną konsystencję. Była jakaś taka… gruboziarnista. Nie potrafię określić w słowach jej struktury. Po prostu inaczej rozpuszczała się w ustach…

Podobną czekoladę produkują już tylko małe fabryczki. Z kolei te wielkie osławione koncerny korzystają chyba z zachodnich receptur, bo z polską czekoladą ich wyroby niewiele mają wspólnego.

Więcej o czekoladzie przeczytacie tutaj.

, ,

2 Responses to “Czekolada”

  1. las pegaz 18 lutego 2015 at 20:45 #

    heh… z zachodnią recepturą to nasze polskie wyroby również mają niewiele wspólnego… niestety. nawet ostatnio na święta kupiłam rodzinie i znajomym niemieckie tofifee , tak na rozpustę swiąteczną ;p ja oczywiście w którejś paczuszcze również dostałam, z tym że made in poland. niestety… nie do porównania… nie ten smak, nie ten aromat, nie ta konsystencja. niby to samo, a jednak. tak też jest z wieloma innymi produktami, m.in kosmetyki… w polskiej wersji krem nie jest już kremem, a lekką emulsją. mleczko nie jest już mleczkiem a rozwodnionym mlekiem… niestety :/ oszczędności na jakości :/
    a czekolada gorzka mimo wszystko ma swój urok. i staje się coraz popularniejsza, między innymi za te właśnie poszukiwania „normalności”. ludzie już nie chcą jeść plastiku. a póki co gorzką naturalną czekoladę ciężko podrobić ;D
    pozdrawiam! i życzę słodkiego wieczoru z gorzką czekoladą! :)

    ps. a czy ktoś pamięta te takie rozpuszczalne czekolady….? mmmmmmmhhhhhh…. to chyba też jakieś zagraniczne było… niemcy…? usa…? nie wiem dokładnie. ale ten smak, ten zapach. czasy dzieciństwa ;D

  2. Maja Wnuk 27 marca 2015 at 20:57 #

    Trudno mi się z tym nie zgodzić. Pozostaje nam tylko życzyć sobie ‚słodkich wieczorów z gorzką czekoladą’. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz