Archive | blog RSS feed for this section

Wiosna w ogrodzie

No teraz to jest już naprawdę pięknie i wiosennie. Jest ciepło, ptaszki śpiewają i na dodatek na  trawniku zakwitły krokusy. A jak ja już widzę krokusy na moim trawniku to wiem, że w Bory zawitała wiosna. A z wiosną cóż- mnóstwo pracy w ogrodzie. Leszek oczywiście już prawie wszystko zrobił na grządkach warzywnych, posadził także […]

Leave a comment Continue Reading →

Woda brzozowa

Succus Betulae, oskoła, bzowina- tak, mam oczywiście na myśli sok z brzozy lub jak wolicie wodę brzozową. Zaczęłam ją zbierać kilka dni temu i mam już parę butli 5-litrowych. Woda brzozowa jest w tym roku niezwykle słodka i smaczna. Pijemy ją całymi litrami. Jak zawsze jakąś ilość także zamrożę, w miarę wolnego miejsca w zamrażarce. […]

Leave a comment Continue Reading →

Przyleciały żurawie

Przyleciały żurawie. Już jakieś dwa tygodnie temu słyszeliśmy ich charakterystyczny krzyk, ale dopiero dziś zobaczyliśmy je na własne oczy. I to w pełnej krasie! Otóż dwie pary urządzały swój piękny godowy taniec na polu pod lasem. Patrzyliśmy na nie jak zauroczeni. Dla takiego widoku warto było zamieszkać w Borach Tucholskich. Jaka szkoda, że nie miałam […]

Leave a comment Continue Reading →

Kapusta kiszona

„Wielki rwetes dziś u Basi, bo kapustę Basia kwasi”. Nie pamiętam całej piosenki, ale przypominam ją sobie z przedszkola. Kwasi czy kisi, nieważne, w każdym razie kapusta kiszona była niegdyś bardzo popularna na polskich stołach. Na przykład u mojej babci. Z tego co opowiadała, na zimę mieli zawsze zakiszoną beczkę kapusty i beczkę ogórków. Oczywiście […]

Leave a comment Continue Reading →

Zoo w Człuchowie

Przeglądając zdjęcia z wakacji przypomniałam sobie, że nie napisałam jeszcze nic o zoo w Człuchowie, a przecież odwiedzamy je zawsze latem. I każdego lata podziwiać możemy nowe zwierzęta. Ciekawe czym nas tam jeszcze zaskoczą. Skąd właściwie wzięło się zoo w Człuchowie? Jest to prywatna inwestycja właścicieli stacji benzynowej Canpol, położonej przy trasie nr 22. Zoo […]

Leave a comment Continue Reading →

Begonie kiełkują

  Śniegu brak, słoneczko świeci, co prawda wietrzysko straszne, ale aura bardzo przypomina wiosnę. Jednak nie cieszmy się za bardzo- do wiosny jeszcze daleko! Przed nami jeszcze w marcu jak w garncu i kwiecień- plecień. No i prognozy nie są takie obiecujące. Podobno ma być… nijak po prostu. Temperatura będzie oscylować w okolicach zera, ewentualnie […]

Leave a comment Continue Reading →

Czekolada

Jak to właściwie jest z tą czekoladą? Jedni mówią żeby jej nie jeść, inni z kolei wręcz przeciwnie. Ja nie jestem szczególną miłośniczką czekolady, z gotowych wyrobów zawsze wolałam ciasteczka, z kolei Leszek uwielbia gorzką czekoladę. I chyba jego wybór jest najlepszy. O ile o ciasteczkach nie ma sprzecznych opinii (wszyscy wiedzą, że zdrowe nie […]

2 Comments Continue Reading →

Cukier brzozowy

Pogoda zmienną jest. I całe  szczęście bo już dość mieliśmy tej chlapy. Teraz jest tak, jak być powinno zimą. Ośnieżone drzewa, lekki mróz i nawet słoneczko co jakiś czas zza chmur wychodzi. Mam nadzieję, że taka zima zostanie z nami przynajmniej na ferie. Może nawet stok ruszy w Fojutowie. Szkoda tylko, że Mateusz w tym […]

Leave a comment Continue Reading →

Wakacyjne fotki

I co tu robić w taki dzień jak dzisiaj? Szaro, brzydko, słońce ani na chwilę nosa nie wyściubi zza chmur. Najlepiej wezmę się za to, co lubię najbardziej- przeglądanie zdjęć z wakacji. Bo co jak co, ale wakacyjne fotki zawsze są w stanie poprawić mi humor. W ostatnie wakacje dużo zdjęć udało mi się zdobyć […]

Leave a comment Continue Reading →

Stawy

Pewnie myślicie, że ten wpis będzie o jakimś zbiorniku wodnym w okolicy pełnym ryb. Owszem, są tutaj takie zbiorniki, ale nie o tym będę dzisiaj pisać. Od ponad tygodnia zaprzątają mi głowę inne stawy, te których mamy mnóstwo w naszym ciele. O stawach mówi się najczęściej w kontekście starości. Tak już mniej więcej w moim […]

Leave a comment Continue Reading →