Tag Archives: domowe sposoby na przeziębienie

Cukier brzozowy

Pogoda zmienną jest. I całe  szczęście bo już dość mieliśmy tej chlapy. Teraz jest tak, jak być powinno zimą. Ośnieżone drzewa, lekki mróz i nawet słoneczko co jakiś czas zza chmur wychodzi. Mam nadzieję, że taka zima zostanie z nami przynajmniej na ferie. Może nawet stok ruszy w Fojutowie. Szkoda tylko, że Mateusz w tym […]

Leave a comment Continue Reading →

Grudnik

I znów zakwitły! Są piękne, tylko dlaczego takie nietrwałe? Kwitną tak krótko. Prawidłowa nazwa to Shlumbergera, ale dla mnie to po prostu grudnik. Tak nazywaliśmy te kwiaty kiedyś i taka nazwa została mi w pamięci. Grudniki hodowała moja babcia. Zawsze wyczekiwała, kiedy zacznie kwitnąć. A zaczynał mniej więcej wtedy, gdy zaczynała się zima. I tak […]

Leave a comment Continue Reading →

Jesienne wirusy

Chwyciło mnie jakieś choróbsko. Chyba wirus jakiś się przyplątał, bo nie przypominam sobie, żebym się przeziębiła, a ponadto mnóstwo ludzi w moim otoczeniu tez choruje. Ale ja nie mam czasu na długie chorowanie, więc wyciągnęłam ciężką artylerię przeciwko wirusowi- moje domowe sprawdzone środki. Przede wszystkim propolis. Propolis kupiłam od miejscowego pszczelarza, wrzuciłam do ciemnej butelki […]

Leave a comment Continue Reading →

Pędy sosnowe jako lekarstwo

To było mniej więcej rok temu. Pojechaliśmy odwiedzić Tinę, Leszka siostrę. Miałam okropny kaszel. Przy moim braku śluzówki kaszel to masakra. Męczyłam się strasznie. Wiecie, że jestem wrogiem antybiotyków, ale myślałam, że tym razem się bez nich nie obejdzie. Tina częstowała nas nalewkami. A miała ich cały zestaw: żurawinową, czeremchową, sosnową i jeszcze kilka. I […]

Leave a comment Continue Reading →

Propolis – z cyklu Maja poleca

Znów wiosna i znów drapanie w gardle. Na szczęście znalazłam w apteczce buteleczkę z propolisem. Kiedyś przygotowałam go sama z propolisu kupionego bezpośrednio u pszczelarza i zalałam spirytusem. Po rozcieńczeniu z wodą płuczę nim gardło. Cudowny środek! Od razu pomaga. Ale propolis jest dobry nie tylko na to. Można nim leczyć żołądek ( o czym […]

Leave a comment Continue Reading →

Rzeżucha

O rzeżusze przypominamy sobie na wiosnę, kiedy wszystko budzi się do życia. Przynajmniej ja wtedy sobie o niej przypominam. No i Mateusz. Wysiewamy zatem rzeżuchę- tak ładnie wygląda na parapecie kuchennego okna. A przecież rzeżuchę można wysiewać przez cały rok. Teraz będę tak robić, bo przeczytałam w poradniku ogrodniczym, że reguluje zaburzenia tarczycy, a ja […]

Leave a comment Continue Reading →

Sok z brzozy

Nareszcie leci. Już nie mogłam się doczekać. Mój słodziutki soczek brzozowy. Teraz przez najbliższy miesiąc będę się nim raczyć i zresztą nie tylko ja, bo także rodzinę będę zachęcać do picia. Mateuszowi pewnie muszę przemycić w jakimś napoju, można przecież dodać jakiegoś słodkiego soku, w końcu pełno tego w piwnicy. Sokiem z brzozy zainteresowałam się […]

Leave a comment Continue Reading →

Wspaniała Acerola

Malpigia granatolistna, nadgwiastka granatolistna lub wiśnia z Barbados u nas znana przede wszystkim jako acerola, zrobiła w ostatnim czasie wielką furorę na rynku naturalnych preparatów witaminowych. I nic dziwnego, bowiem ten niepozorny, mały owoc zawiera mniej więcej tyle witaminy C co kilogram cytryn, a szklaneczka soku z aceroli może mieć tej witaminy tyle, ile 15 […]

Leave a comment Continue Reading →

Kapusta kiszona

Kapusta kiszona jest nieoceniona zwłaszcza teraz, na tak zwanym przednówku. Jak zapewne wiemy wzmacnia ona odporność, likwiduje zaparcia, łagodzi wrzody a także obniża poziom cukru we krwi. Dlatego zjadajmy jej jak najwięcej. Co sprawia, że jest tak wartościowa? Przede wszystkim zawarta w niej nasza podstawowa witamina- witamina C, której w dużej mierze  zawdzięczamy naszą odporność. […]

Leave a comment Continue Reading →

Antybiotykooporni

Dostałam dziś w ośrodku zdrowia ulotkę o antybiotykooporności. Okazuje się, że jest to poważny problem, zwłaszcza w szpitalach. Co ciekawe, ulotka jest skierowana właściwie do lekarzy. Czyżby lekarzom trzeba było przypominać o tak podstawowych rzeczach? Ale przyjrzyjmy się ulotce: o czym ma pamiętać lekarz? „Czy przed włączeniem antybiotykoterapii pobrano odpowiedni materiał na posiew?” Nie żartuję- […]

Leave a comment Continue Reading →