Tag Archives: wieś

Swojskie masło i masło klarowane

Zrobienie masła ze śmietany to najprostsza czynność pod słońcem. A najsmaczniejsze jest takie masełko z prawdziwego mleka, mam oczywiście na myśli takie mleko od krowy. Jak więc zrobić masło? Oczywiście najpierw śmietana musi się ‘odstać’ , najlepiej w lodówce i wtedy możemy ją łyżką wazową zebrać. Nasze prababcie siadały z kubłem takiej śmietany przed domem […]

Leave a comment Continue Reading →

Uprawa współrzędna

Kiedy zobaczyłam zdjęcie takiego ogrodu w poradniku ogrodniczym, byłam zachwycona. Nie jakieś tam grządki, ale rządek obok rządku co innego. Sama zapragnęłam taki ogródek mieć. Tylko jak namówić męża? Taki tradycjonalista jak on zawsze i tak zrobi wszystko po swojemu. A ja bym chciała tak ładnie, kolorowo… Zaczęłam więc przekonywać go co do celowości takiej […]

Leave a comment Continue Reading →

Rowerem po okolicy

Wczoraj pogoda była przepiękna. Nic, tylko wsiąść na rower i przejechać się po okolicy, taka rowerowa wycieczka przy okazji pięknej pogody zawsze orzeżwia i motywuje do ruchu. Trzeba zatem zobaczyć, jak się ma nasza wiosna. Ja mam taki niezawodny tester nadejścia wiosny. Po prostu biorę ją na węch. Kilka dni temu właśnie wyszłam jak co […]

Leave a comment Continue Reading →

Sadzimy krzewy, przesadzamy byliny

Weekend mieliśmy pracowity pod względem umysłowym. Mnie na przykład intensywne szkolenie z patrzeniem się ciągle w ekran komputera, bardzo wyczerpało. Dlatego dziś z przyjemnością wezmę się za pracę w ogrodzie. W ogrodzie, tak jak w domu zawsze jest coś do zrobienia. W zeszłym tygodniu zamówiliśmy sadzonki krzewów w szkółce, która prowadzi sprzedaż wysyłkową. Bardzo szybko […]

Leave a comment Continue Reading →

Maślane bułeczki.

Na dworze pada, ale jak! Do ogrodu na pewno nie wyjdę! ja wcale na ten deszcz nie narzekam, niech podlewa. Zresztą według prognozy, jutro ma już nie padać. Taka pogoda jest bardzo dobra dla roślin, zwłaszcza dla drzew, bo budzą się one pomału. No, ale teraz to ta aura trochę przesadza. Jaki śnieg! Wystarczyło na […]

Leave a comment Continue Reading →

Koci koci łapci

Od ponad dwóch tygodni nie ma naszego Castaway’a. Martwimy się, bo to w końcu nasz ulubieniec. Szkoda by było, gdyby nam zginął. Chociaż koty tak mają- potrafią znikać na długie tygodnie a nawet miesiące, a potem przychodzą jak gdyby nigdy nic. Tak było z kotem Oli- zniknął na rok. Potem się pojawił na jakiś miesiąc […]

Leave a comment Continue Reading →

Jesień na wsi

Pierwszy blog, chlapa, siedzenie w domu.

Leave a comment Continue Reading →