Czas posadzić bratki!

Spojrzałam na mój rozsadnik i aż się zdziwiłam. Siewki bardzo urosły, a bratki to nawet zakwitły. Trochę się przestraszyłam, że może skoro teraz kwitną, to na wiosnę już nie będą chciały, ale eksperci mnie uspokoili. One teraz wydadzą trochę kwiatków, a na wiosnę będą kwitły obficie. A zatem trzeba je jak najszybciej przepikować do gruntu albo do doniczek. A zatem: czas posadzić bratki!

Inne kwiatki również, bo mam wysiane jeszcze stokrotki w dwóch kolorach, niezapominajki, cegiełki (goździki brodate) orliki i sama nie wiem co jeszcze. Oj, chyba za gęsto je posiałam, bo widać, że mają bardzo ciasno.

A więc teraz do roboty! Trochę na miejsca stałe, a trochę do małych doniczek. Widziałam u znajomych ogrodników, że bratki z doniczkami były wkopane w ziemię i tam zimowały. Można je wtedy łatwo podlać, jak są wszystkie razem. Przed nadejściem mrozów warto bratki przykryć np. gałęziami drzew iglastych. Zimą nie trzeba ich podlewać, chyba że długo nie pada śnieg. Wtedy warto dostarczyć im trochę wilgoci, ale tylko wówczas, gdy nie ma mrozu.

Co do podłoża, to eksperci twierdzą, że bratki wymagają żyznej, próchniczej ziemi o lekko kwaśnym lub obojętnym odczynie, ale tak między nami, na moich piachach, na podkładzie z obornika, też dobrze rosną. Lubią za to dużo słońca, cień im za bardzo nie służy.

Zauważyłam że bratki, zwłaszcza te drobnokwiatowe, lubią się same rozsiewać. Teraz będę musiała przepikować również te, które w moim ogródku posiały się same. Niektóre mnie w ogóle bardzo zaskakują, bo pojawiają się nagle, znienacka tam, gdzie wcale się ich nie spodziewam. Tak więc oprócz letnich kwiatów mam zawsze w ogrodzie wiosnę- pełno w nim bratków.

Odmian bratków mamy też bardzo dużo. Są wielkokwiatowe i drobnokwiatowe a nawet zwisające. Jest też wiele nazw regionalnych dla tego kwiatka- na przykład Borowiacy mówia na nie macoszki. Oryginalnie, prawda? Zresztą jak zwał, tak zwał, jedno jest pewne- to takie niby zwykłe, ale pełne uroku kwiatki.

, , , ,

Comments are closed.